Dystans do siebie? Kluczowy. Poczucie humoru? Najlepiej z ironią, sarkazmem i błyskotliwością.
Jeśli boisz się, że Cię „przegadam” albo że „jestem za ostra”, po prostu omiń mnie szerokim łukiem.
Jeśli szukasz księżniczki, ratowniczki, opiekunki, sprzątaczki i księgowej w jednym – to nie ja.
Ale jeśli potrafisz rozmawiać tak, że mózg się uśmiecha zamiast płakać, jeśli wiesz, czym jest fantasmagoria i nie pomylisz jej z gitarą z Meksyku, to zapraszam.
Zobaczymy, czy warto ruszyć wspólnie w podróż i co z niej wyniknie.